SKN TREND

Strona główna » Posty oznaczone 'sp500'

Archiwa tagu: sp500

Kalendarz

Wrzesień 2018
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Reklamy

Kierunek: północ…

Miniony tydzień, jak można było przypuszczać, zakończył się u nas podobnie jak się zaczął, niemniej jednak giełdy zachodnie posunęły się znowu na północ i w chwili obecnej SP500 i DAX osiągnęły swoje maksima. Tym samym ryzyko globalnej korekty jest coraz mniejsze. Jeżeli rynki naprawdę potrzebują pretekstu do takiej korekty, w przyszłym tygodniu takiego pretekstu dostarczyć może Ben Bernanke, choć mając na uwadze to co mówił wcześniej i jego wiarę co do prowadzonej przez niego polityki, mało prawdpodobne jest, aby już teraz zacieśnił politykę pieniężną. Warto zauważyć, że większość analityków zacieśnianie polityki pieniężnej utożsamia z przynajmniej krótkoterminowymi spadkami na rynku, osobiście nie zdziwiłbym się gdyby giełda zareagowała wręcz przeciwnie (jeśli ciągle mówimy o krótkim terminie). Kwestia „drukowania” pieniędzy przez Amerykanów wzbudza wiele kontrowersji… Jednak w dłuższym terminie mniej dolarów równa się mniejsza inflacja (lub nawet deflacja), mniejsza inflacja równa się większy realny dług USA i rosnące obawy co do możliwości terminowej regulacji zobowiązań. Istnieje jeszcze kwestia, że wycena akcji jest również w jakimś stopniu pochodną inflacji, innymi słowy – że inflacja „siedzi” w cenie akcji, jednak to akurat korzyść papierowa, jako iż inflacja powoduje wzrost wartości wszystkiego, nie tylko akcji (w uproszczeniu: cena realna = cena nominalna – inflacja).

Poniżej zestawiłem ze sobą SP500 i DAX – SP500 na niebiesko, DAX na brązowo:

biznesradar.pl_sp500-dax

Jak już pisałem we wcześniejszych analizach – jestem raczej przekonany co do tego, że w dłuższym terminie wszelkie opory zostaną pokonane i otworzy się droga do dalszych wzrostów. W krótszym terminie patrzymy albo na szybki ruch w górę i potem niewielkie cofnięcie do linii, która z oporu zamieni się na wsparcie, albo na tydzień, góra dwa tygodnie spadków licząc od dziś i potem szybkie wybicie do góry. W chwili obecnej ryzyko dotkliwej korekty jest jednak mniejsze niż było tydzień temu i z każdym kolejnym dniem, w którym rynek posuwa się w górę, to ryzyko się zmniejsza.

Dane płynące zza oceanu są coraz lepsze, a i u nas nie jest najgorzej – prognozy co do przyszłotygodniowych odczytów GUSu są umiarkowanie optymistyczne: wzrost płac i jednocześnie wzrost bezrobocia r/r ;). Prawda jest jednak taka, a tak mi się przynajmniej wydaje, że obecnie gra na giełdach to gra pod ewentualne ożywienie gospodarcze, które ma miejsce obecnie w Stanach i ma przyjść do nas w drugiej połowie 2013r., dlatego nie sądzę, aby ktokolwiek tak naprawdę zawracał sobie głowę tym co jest teraz.

Przyszły tydzień to także garść nowych raportów rocznych, w tym 4 ze spółek z WIG20. Pewnie będą słabe, ale jako że wszyscy spodziewają się, że będą słabe, sam fakt, że jest już „po”, może stanowić pretekst do wzrostów. Tak było z Eko Exportem kilka tygodni temu i z PGE w zeszłym tygodniu. Tak naprawdę kupowanie w dniu publikacji słabych raportów, kiedy fakt, że będą słabe był oczekiwany, to całkiem dobra decyzja inwestycyjna. Kupując słaby raport Eko Exportu w tym samym dniu można było zarobić około 12%. Wzrost na PGE po publikacji słabego raportu to około 6%. Trzeba jednak uważać, żeby nie kupić słabego raportu, kiedy rynek spodziewał się czegoś lepszego – przykład TP SA. Osobiście czekam na raporty Vistuli i Redanu, a przy okazji zerknę także na inne odzieżówki – ten sektor wyraźnie jako pierwszy rwie się do góry – właśnie pod to oczekiwane ożywienie na szerokim rynku.

 

>>> Informacje przedstawione w niniejszym opracowaniu są subiektywnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) . Należy pamiętać, że każdy Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. <<<

Reklamy